• Wpisów: 112
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 21:20
  • Licznik odwiedzin: 33 008 / 2976 dni
 
marcysia667
 
CzaryMary999: Czy znacie to uczucie, kiedy przeczytacie książkę i macie niedosyt, chcecie więcej i więcej? Cóż, chyba każdy książkowy mol tak ma.... Ostatnio zmierzyłam się z ,,Wiedźminem" Sapkowskiego. Całą ,,Sagę wiedźmińską'' i ,,Sezon burz" pochłonęłam jednym tchem. Nadszedł czas na krótką recenzję. Otóż, biorąc książkę do ręki, spodziewałam się porywającej akcji, humoru, dreszczyku emocji. Po pierwszym rozdziale odłożyłam ją na półkę. Wstrząsnął mną brutalizm i bezpośredniość narratora. Jednak, z racji tego, że zawsze kończę to co zaczynam, przemogłam się i utonęłam w świecie bobołaków, strzyg i driad. Z każdą kolejną stroną bardziej wczuwałam się w rolę, coraz mocniej przeżywałam przygody Geralta z Rivii. Nagle zostałam oczarowana (chyba ktoś nieprzychylny rzucił na mnie klątwę ;)) i nie było mowy o przerwie w lekturze. Każdy tom kończył się zagadką, którą trzeba jak najszybciej rozwiązać. Uwielbiam to :). Saga wywołała we mnie chyba wszystkie możliwe emocje. Ukłon w stronę autora. Wielki szacunek. Zastanawiała się, ile pracy i i le czasu p. Andrzej włożył w przygotowanie planu, szkieletu powieści. W niej nic nie wydarzyło się przypadkowo, wszystko miało jakiś cel i rolę do odegrania. Po prostu cudo. mam wątpliwości, czy teraz jakaś inna książka będzie w stanie mnie tak zaciekawić i wciągnąć, ale ,,coś się kończy, coś się zaczyna''...

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego